Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Savannah. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Savannah. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2013

Kazimierz Pulaski i Savannah

Po upadku Konfederacji Barskiej, Kazimierz Pulaski musial emigrowac z kraju. Po kilku latach tulaczki po europejskich krajach, w 1777 roku za namowa Benjamina Franklina, dotarl do Stanow Zjednoczonych i tam w latach 1777-1779 walczyl w szeregach armii Jerzego Waszyngtona w wojnie o niepodleglosc tego kraju.
Ostatnia jego walka byla bitwa o oblezone miasto Savannah. W wyniku odniesionych w niej ran zmarl 11 pazdziernika 1779 roku.
Kazimierz Pulaski stworzyl pierwszy w Stanach oddzial kawalerii. Dlatego tez nazywany jest ojcem kawalerii amerykanskiej. General, bohater wojny o niepodleglosc. W 2009 roku kongres Stanow Zjednoczonych przyznal mu honorowe obywatelstwo.  11 pazdziernika kazdego roku obchodzony jest Dzien Pamieci Generala Pulaskiego (General Pulaski Memorial Day). 
W Savannah, podobnie jak w calych Stanach, jest kilka miejsc upamietniajacych naszego rodaka. Jego imie nosi Fort Pulaski - zabytkowy fort znajdujacy sie na wyspie Cockspur. Jest tez park - Pulaski Square oraz  pomnik - Pulaski Monument.

O niezwykle ciekawej historii, dotyczacej doczesnych szczatkow Kazimierza Pulaskiego i miejsca jego pochowku napisze innym razem... 

wtorek, 6 sierpnia 2013

Savannah - miasto z dusza

Savannah polozone jest nad rzeka o tej samej nazwie, 20 mil od wybrzeza Oceanu Atlantyckiego. Znajduje sie w stanie Georgia, w hrabstwie Chatham. Zalozyl je w 1733 roku general James Oglethorpe. W 1754 roku Georgia zostala brytyjska kolonia, a Savannah jej stolica. Prawa miejskie uzyskala w 1789 roku.
W czasie wojny o niepodleglosc, a takze wojny secesyjnej miasto bylo waznym strategicznym portem. Byl to tez jeden z glownych osrodkow konfederatow.
Savannah rozwinela sie dzieki handlowi bawelna.W 1876 roku  powstala tutaj gielda bawelny.
Obecnie Savannah liczy ok. 140 tys mieszkancow, w aglomeracji ok. 300 tys. Jest duzym osrodkiem przemyslowym i portem przeladunkowym. Nie jest jednak typowym amerykanskim miastem. Nie ma tu wiezowcow... Jest za to kolonialna zabudowa, brukowane, nastrojowe uliczki, zabytkowe rezydencje, przepiekne skwery... Kursuje tutaj tramwaj... Klimat sprzyja bujnej roslinnosci. Sa rozlozyste deby, palmy, mnostwo soczystej zieleni i ogromne ilosci kwiatow... Deby maja 300 lat i pokryte sa zwisajacym mchem o nazwie Spanish Moss. Polska nazwa oplatwa brodaczkowata. Sprawia to dosc niesamowite wrazenie. Drzewa wygladaja, jakby oplatane byly pajeczyna.  Jak w horrorze, albo na Halloween. Widok ten robi wrazenie!
Pieknie odrestaurowana stara czesc miasta jest najwiekszym obszarem miejskim, wpisanym na narodowa liste zabytkow. Savannah przedstawia stereotypowy obraz amerykanskiego poludnia. Miasto jest piekne i ma niezwykla, niepowtarzalna atmosfere... Nic dziwnego, ze bohater ksiazki Johna Berendta "Polnoc w ogrodzie dobra i zla", zapragnal w nim zamieszkac na stale.  Pojawiaja sie tez w miescie turysci, idacy szlakiem tej ongis bestesellerowej lektury, a takze tacy, ktorzy chca posiedziec na laweczce Forresta Gumpa na Chippewa Square...

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Savannah, Georgia


 








 






 



Zbyt krotko bylismy w Savannah... Bylo dla nas tylko przystankiem w drodze na Floryde i spowrotem. Troche zal, ze nie moglismy obejrzec wszystkich pieknych zakatkow  miasta. Zachwyca atmosfera i klimat tego miejsca. Niestety atmosfere oddac poprzez slowo, czy zdjecie jest najtrudniej. Trzeba tu byc! Chcialabym jeszcze kiedys wrocic do Savannah. I zycze tego wszystkim czytajacym ten blog...

Savannah




Te zdjecia nie sa mojego autorstwa. Niestety nie dotarlismy w te piekne miejsca... Moze kiedys?